Kilka
tygodni temu wybrałam się ze znajomymi na Festiwal
Latawców w Weymouth. Miejscowość
ta znajduje się na południowym wybrzeżu Anglii pomiędzy Bournemouth a Exmouth.
Corocznie odbywa się tam Festiwal
Latawców, na który przyjeżdżają miłośnicy „puszczania latawców” aby pokazać
innym swoje często dziwne i zaskakująco wyglądające konstrukcje latające. W tym
roku postanowiliśmy się tam wybrać i zobaczyć ten festiwal. Niestety pogoda od
samego rana nie była sprzyjająca do spędzenia dnia poza domem, był bardzo silny
wiatr i zachmurzone niebo. Taka aura nie zniechęciła nas do wyjazdu. Byliśmy bardzo ciekawi co zobaczymy na miejscu i czy to będzie fajnie spędzony dzień. Po
przybyciu do miejscowości zdecydowaliśmy pozostawić samochód na parkingu Park&Ride, które w Anglii są bardzo
popularne i znajdują się przy wielu miejscowościach nie tylko tych dużych.
Parking taki umożliwia pozostawienie pojazdu na obrzeżach miasta i dojazd do centrum
autobusem. Takie rozwiązanie jest bardzo praktyczne gdyż rozwiązuje problem
szukania parkingu w centrum. Co więcej jest to też bardzo ekonomiczne ponieważ
parking w/przy centrum jest drogi a Park&Ride
kosztuje kilka funtów za bilet, w którym jest ujęty dojazd autobusem i bez
problemu można zostawić auto na cały dzień. Na miejscu okazało się, że pogoda
niestety zniechęciła uczestników festiwalu. Zamiast pokazu kolorowych
latawców gęsto unoszących się nad plażą Weymouth niestety ujrzeliśmy tylko
kilka latawców smutno unoszących się na tle pochmurnego nieba.


A tak wyglądał festiwal rok/kilka lat temu:
Sytuacja, w której się znaleźliśmy była swoistym rozczarowaniem naszych oczekiwań i poczuliśmy się zawiedzeni. Z racji iż przebyliśmy spory dystans nie chcieliśmy aby tak zakończyła się nasza wycieczka. Na szczęście na festiwal przybyło wesołe
miasteczko oraz można było skorzystać z darmowych skoków na bungee po
wcześniejszym zarejestrowaniu się na stronie internetowej. My zdecydowaliśmy
się na spacer po molo.
Następnie poszliśmy w stronę miasta, gdzie można było
zobaczyć jachty jak i wąskie uliczki przepełnione ludźmi.
Po
kilku godzinnej wycieczce niestety się
rozpadało ale pomimo tego, iż nie zobaczyliśmy zbyt wielu latawców to i tak
dzień był bardzo udany i z pewnością w przyszłym roku wybierzemy się tam znowu i może następnym razem pogoda przyciągnie więcej osób z latawcami :)
A na koniec nasz własny Festiwal Latawców :)
Pozdrawiam,
E.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz